Dziś rano odkryłam, że skończyła się nam podziałka na termometrze. Tak mi się właśnie wydawało, że kupowanie termometru, który pokazuje temperaturę tylko do -30°C, to jakaś pomyłka. Kto to w ogóle dopuścił do sprzedaży w Finlandii??
Albo łapkę. Odgryźć. Dyziowi. Oczywiście łapki też nie wolno.
Biorąc pod uwagę prognozy pogody na najbliższe kilka tygodni, dochodzę do wniosku, że może nie warto się za bardzo odchudzać...
Czas zgrabnie przecieka mi przez palce. Głównie zajmuję się niańczeniem kotów, fotografowaniem kotów, karmieniem kotów, pilnowaniem kotów, przygotowywaniem jedzienia (dla kotów) oraz myciem miseczek (kocich). W międzyczasie czytam różne głupoty, kryminały i gazety, i tak jakoś nam czas mija. Codziennie obiecuję sobie, że napiszę coś na blogu, ale jakoś nie ma o czym... Aktualnie jesteśmy na urlopie rehabilitacyjnym - ja urlop mam od treningów i wychodzenia z domu, a rehabilitacji poddaje się MiuMiu, która we wtorek przeszła kastrację. Obie czujemy się dobrze :) ale pacjentkę trzeba nieustannie mieć na oku, bo może wskoczyć na drapak (nie wolno do końca przyszłego tygodnia) albo niechcący odgryźć głowę Dyziowi (w ogóle nie wolno, bezterminowo).
Czas zgrabnie przecieka mi przez palce. Głównie zajmuję się niańczeniem kotów, fotografowaniem kotów, karmieniem kotów, pilnowaniem kotów, przygotowywaniem jedzienia (dla kotów) oraz myciem miseczek (kocich). W międzyczasie czytam różne głupoty, kryminały i gazety, i tak jakoś nam czas mija. Codziennie obiecuję sobie, że napiszę coś na blogu, ale jakoś nie ma o czym... Aktualnie jesteśmy na urlopie rehabilitacyjnym - ja urlop mam od treningów i wychodzenia z domu, a rehabilitacji poddaje się MiuMiu, która we wtorek przeszła kastrację. Obie czujemy się dobrze :) ale pacjentkę trzeba nieustannie mieć na oku, bo może wskoczyć na drapak (nie wolno do końca przyszłego tygodnia) albo niechcący odgryźć głowę Dyziowi (w ogóle nie wolno, bezterminowo).
Albo łapkę. Odgryźć. Dyziowi. Oczywiście łapki też nie wolno.
A co w ogóle wolno?... Do luftu takie chorowanie... To już lepiej sobie wpadnę w depresję kubraczkową...
Na drugim zdjęciu Miu żywo przypomina Yodę :) Straszne to, co piszesz o temperaturach w Finlandii. Chyba nie wychodziłabym z sauny ;) Trzymaj się!
OdpowiedzUsuń na zawszeA w Waszyngtonie +22...
OdpowiedzUsuń na zawszeTakie są piękne te pożeracze czasu, że się chyba przekonam do kota ;) o cholerka!
OdpowiedzUsuń na zawszePola, nie wahaj się ani chwili dłużej!
OdpowiedzUsuń na zawszeMoim zdaniem, komu jak komu, ale TOBIE takie stworzonka by pasowały. Nie wiem, dlaczego mi się tak wydaje, ale takie mam nieoparte wrażenie :)
A najlepiej zainstalować od razu dwa, to się będą ładnie ze sobą bawić i chyba będą bardziej przymilne, jak będzie konkurencja do głasków...
:) dwa to by mi się pewno nie zmieściły w metrażu. Natomiast jeden mógłby poczuć się za bardzo panem na zamku ...hym, hym
OdpowiedzUsuń na zawszePodobno kotom nie przeszkadza brak dużej przestrzeni życiowej. Fakt, po naszych na razie nic takiego nie widać (45,5m + balkon nieczynny przy -30 stopniach)...
OdpowiedzUsuń na zawsze